Organizacja społeczna
Wikingowie nie mieli jednego władcy, zbyt cenili niezależność. Na zgromadzeniach, tzw. thingach prawo głosu miał każdy wolny pełnoletni mężczyzna. Na Islandii raz w roku wszyscy zbierali się na walnym zgromadzeniu, Althingu, podczas którego załatwiano wszystkie sprawy dotyczące zarówno społeczności, jak i poszczególnych osób (np. sądy).
Odnośnie prawa cytuje:"w okresie przed spisaniem prawa wikingowie wybierali "głosiciela prawa", który recytował obowiązujący kodeks podczas każdego spotkania althingu. Prawa kobiet były chronione. Dziewczyna, która ukończyła piętnaście lat miała prawo sama wybrać sobie męża. Mężczyzna nie mógł pocałować kobiety, która nie była jego żoną, ani nawet śpiewać dla niej pieśni o miłości. Bicie żony, chodzenie w rozpiętej koszuli, żeby pokazać tors, uważane było za czyn haniebny i mogło być uważane za podstawę do rozwodu. W Szwecji każda zbradnia, włącznie z morderstwem, popełniona przez dziecko poniżej 15-tu lat, określana była jako wypadek. Jeżeli natomiast o popełnienie poważnej zbrodni oskarżony był człowiek dorosły, to musiał stawić się przed thingiem, dla osądzenia sprawy. Ciałem ustawodawczym była logretta, instytucja althingu. Na jej czele stał logaman, "głosiciel prawa", a w jej skład wchodziło czterdziestu ośmiu godich, reprezentujących wszystkie okręgi kraju. Każdy z nich miał dwóch doradców. Lotretta nie była sądem. Nie decydowała o tym, czy ktoś był winny, czy niewinny. Ustanawiała prawo i głosiła je, a w razie potrzeby interpretowała. Sprawy rozstrzygał thing. Więzień nie było. Zbrodniarze musieli z reguły zapłacić grzywnę, a do tego pokrywali koszt leczenia, jeżeli poszkodowany był ranny. Kara za zabujstwo nosiła nazwę wergeld (wartość człowieka) współmierną do wartości zabitego. Na Islandii wolny człowiek był wart 120 uncji srebra, ale opłacie podlegało także np. ucięcie komuś nosa, płacono ją rodzinie zmarłego. Drobnych złodziei golono,smarowano smoła i pędzono między dwoma rzędami ludzi, którzy ich obrzucali kamieniami. Za najgorsze zbrodnie, takie jak zamordowanie człowieka w czasie zawieszenia broni, zabójcę karano wyjęciem spod prawa, co oznaczało, że prawo go nie chroni i każdy mógł go bezkarnie zabić. By uniknąć śmierci, wyjęci spod prawa wybierali na okres kary banicję."
Społeczeństwo dzieliło się na niewolników (zwanych thrall) i ludzi wolnych (karl), a klasę rządzącą stanowili jarlowie i królowie. Poemat Rigspula, pochodzący z VII w, przedstawia ten podział bardzo obrazowo. Treść dotyczy brzemiennej w skutki podróży, którą odbył Rig - czyli w rzeczywistości bóg Heimdall.
Najpierw przybył do biednej chaty. Mieszkało tam małżeństwo, które swojego syna, urodzonego po tej wizycie,nazwało Thrael (thrall, niewolnik). "Dorastał on i rozwijał się dobrze, ale skóra na jego rękach była pomarszczona, kostki u rąk sękate, palce krótkie, twarz szpetna, grzbiet pochylony, stopy duże". Nasz przystojniak ożenił się z równie urodziwą dziewczyną imieniem Thir (inne słowo określające niewolnika), która przybyła do jego domu pieszo: "Podeszwy stóp miała brudne, ramiona spalone słońcem, krzywy nos". Mieli wiele dzieci o brzydkich imionach i życiu wypełnionym ciężką pracą.
Następnie Rig zatrzymuje się u kolejnej pary, mieszkającej w zadbanym i zamożnym gospodarstwie. Dziewięć miesięcy później rodzi się tam syn, którego nazywają Karl (rolnik, człowiek wolny). Jego policzki były rumiane, oczy błyszczące. Oswoił woły, nauczył się orać ziemię, wznosić dom, stawiać stodołę, budować wóz. Jego narzeczona przybyła konno, ubrana w sukinę z kożlej skóry. Jej imię brzmiało Snör (żona syna, synowa). Nosiła klucze - symbol dostojeństwa. Ich dzieci miały ładne imiona.
Ostatnia wizyta Riga miała miejsce w okazałym dworze, u przepięknie ubranej pary. Zaproszono go tam do stołu. Tu także potem rodzi się chłopiec. Otrzymuje on imię Jarl (pan, hrabia): "Jasne były jego włosy i policzki, spojrzenie miał płonące jak u młodych węży". Jarl został wielkim wojownikiem. Należały do niego liczne ziemie; jeździł konno, polował, pływał i posiadał wiele talentów. Jego żona była mądra, miała smukłe palce i jasną skórę. Nazywano ją Erna. Ich dzieci nosiły piękne imiona, a ostani z ich synów zwał się Konr ungr (konungr, król).
Tak poemat "Rigsthula", opisujący wędrówkę boga Heimdalla po ziemi, przybliża nam obraz ówczesnego podziału społeczeństwa. Niestety żaden ze współczesnych opisów nie przynosi nam jasnego i pełnego opisu społeczeństwa wikingów, jedyne co przetrwało do naszych czasów to fragmentaryczne informacje ze źródeł pisanych lub inskrypcji runicznych.
Niewolnicy (Thralls) byli najniższą kastą społeczną, najczęściej niewolnikiem stawano się poprzez porwanie bądź też drogą kupna chociaż i za niektóre przestępstwa groziła kara pozbawienia wolności. Niewolnicy podlegali swoim panom, ale ich wykorzystywanie było podporządkowane pewnym regułom. Żądano od nich pracy w domu i w polu, a urodziwe niewolnice często były zabierane przez swoich panów w podróże handlowe zwykle po to by noce nie dłużyły się zanadto. W warunkach domowych zręczne bądź też urodziwe dziewczyny mogły zyskać sobie przyzwoite warunki i szacunek, to samo dotyczyło mężczyzn obdarzonych szczególnymi umiejętnościami np.: rzemieślników lub też wiernych i zadomowionych służących. Niewolnicy mogli zostać wykupieni z niewoli lub też ich pan mógł darować im wolność, bywały też przypadki że pozwalano im na nią zapracować (w niektórych regionach była to jednak kwestia kilku pokoleń).
Drugą grupę społeczną stanowili "Wolni - Karls", była to liczna grupa obejmująca wolnych włościan, większych właścicieli ziemskich oraz dzierżawców, myśliwych, kupców, żołnierzy itp. Wolni mieli prawo do występowaniu na thingach (zgromadzeniach ludowych), do noszenia broni i pełnej ochrony prawa, jednakże istniały różnice w uprawnieniach wolnych zależne od pochodzenia i majątku a wyrażało się to w gradacji kar i zadośćuczynienia za np. spowodowanie śmierci czy uszczerbku na zdrowiu. Większość wolnych zajmowała się pracą na roli i w zasadzie była to podstawa ich egzystencji, bardziej zamożni właścicieli ziemscy dzielili swoją ziemię na gospodarstwa które później dzierżawili innym wolnym. Oczywiście praca na roli nie była jedynym źródłem utrzymania (jedynie najbardziej powszechnym) poza nią bogactwo a nawet autorytet można było zdobyć na inne sposoby np.: udział w wyprawach wikingów do dalekich krajów, poprzez służbę u wielmoży lub króla, przez handel lub też dzięki wyjazdowi do kolonii i uprawianiu tam ziemi.